niedziela, 8 stycznia 2017

#8 Kolejne refleksje o czasie

Cześć tu Amatorka!
Święta Bożego Narodzenia jak szybko nadeszły tak jeszcze szybciej się skończyły. Ten okres to magiczny czas. Czas pojednania, bliskości, dobra, miłości. 



W tych chwilach nie liczą się prezenty pod choinką, które są czymś materialnym, co można zawsze nabyć i są jedynie miłym akcentem. Nie liczy się bogactwo domu, to jakie są w nim ozdoby, ile wydaliśmy na tegoroczną choinkę lub jak różnorodne są potrawy na stole. Może ktoś pomyśli, że jestem staroświecka, proszę bardzo. Jednak ja dziękuję z całego serca rodzicom, bo potrafili nauczyć mnie, abym w tych szczególnych dniach stawiała na pierwszym miejscu bliskich i ich obecność. Żyjemy w dobie, gdy większość z nas nie ma na nic czasu, jesteśmy ciągle zabiegani. Często nie zauważamy, iż zapominamy o najważniejszym, nie o tym czy zakręciliśmy gaz gotując pospiesznie obiad dla rodziny, czy żelazko nie zostało włączone, bo wcześniej trzeba było wyprasować koszule na kolejne spotkanie w firmie, ALE o tym kiedy ostatni raz odwiedziłam swoich najbliższych, kiedy tak bezinteresownie chciałam spędzić cały dzień z rodziną, chłopakiem, przyjaciółką, przyjacielem.Takie pytanie powinno pojawić się w główkach każdego roku, aby w tym wyjątkowym czasie poświęcić się w pełni najbliższym. Sama sobie je zadałam i staram się udzielić prostej odpowiedzi.

Może tym postem skłonię Was również do takich refleksji i do odpowiedzi na pytanie - ile tak naprawdę poświęcamy siebie najbliższym.
Zachęcam do dzielenia się swoimi przemyśleniami w tym temacie. :)Miłego dnia, popołudnia, wieczoru. Do następnego! Bajo <3