piątek, 7 lipca 2017

#12 Pielęgnacyjne szaleństwo, czyli zakupy w DM

Cześć tu Amatorka!
W ostatnich postach nieustannie poruszałam temat dotyczący naszych sąsiadów, a w skrócie - kwestię Niemiec. Zabrałam Was na krótką wycieczkę po Kempten i jego zakątkach oraz mogliście podziwiać zamek z bajki, czyli zwiedzanie posiadłości Neuschwanstein.
Wycieczki, wylegiwanie się na polanie podziwiając widok na góry, długie spacery po rynku - to wszystko było. Jednak pamiętacie jak wspomniałam, iż wzdłuż tych wszystkich urokliwych uliczek można odnaleźć ciąg różnych butików i sklepów?
Tak, przyciągają one wzrok nie jednej kobiety. Nie trudno się domyśleć, iż wstąpiłam do kilku, ale najbardziej przepadłam w DM.




Jadąc do Niemiec wiedziałam, że w końcu będę mogła wstąpić do drogerii DM. Nie ukrywam miałam już "smaczka" na te wszystkie wakacyjne produkty, które prędzej czy później byłyby uwiecznione i zachwalane na nie jednym blogu.
Stało się. Weszłam tam... i... wyszłam z dosłownie siatą wypchaną produktami.
Jak widać najbardziej skusił mnie asortyment marki Balea, bo w sumie głównie po to tam poszłam.
Kiedyś jedna z youtuberek pokazywała paczkę z Niemiec i właśnie tam znajdowało się kilka rzeczy marki Balea m.in. żele po prysznic. Pamiętam jak przez dłuższą chwilę siedziała i nie mogła oderwać nosa od butelki, gdyż produkt miał tak intensywny i piękny zapach. Oczywiście mnie również te wszystkie zapachy pochłonęły. No, ale jakbym mogła im się oprzeć?

Z całej gamy wybrałam 4 żele. Moim zdaniem są to zapachy idealne na lato.


Dwa pierwsze to arbuz oraz limonka z aloesem. Oba mają przyjemny, orzeźwiający zapach. Jednak ten arbuzowy... dodatkowo bardzo smakowicie pachnie.



Kolejne dwa swoim zapachem przenoszą do wakacyjnych miejsc. Jeden z nich zachęca ananasem do zwiedzania Jamajki, natomiast drugi wręcz wiwatuje Kubę i oplata to nutką limonki.


W czasie wakacji trzeba pamiętać o ciągłym nawilżaniu skóry. Zwłaszcza, że w tym okresie często korzysta się z kąpieli słonecznych. Jak widać za bardzo wzięłam to do swojego serca i kupiłam aż nadto produktów do walki z suchą skórą. :D



Zacznę od produktów na skraju. Jako pierwszy wybrałam balsam w granatowej butelce. Chyba skusił mnie dodatkowo kolor dołączonego lakieru, który o dziwo jest całkiem dobry. Balsam swoim zapachem bardzo przypomina mi słynny krem nivea.
Natomiast drugi produkt zachęcił mnie tym smakowitym kokosem na opakowaniu. Jako, że uwielbiam kokos to nie mogłam się mu oprzeć.



Kolejne dwa produkty były mi znane z różnych filmików i postów. Zakup dwóch opakowań był oczywisty, gdyż czytałam o nich same dobre opinie. Mam nadzieję, że u mnie sprawdzą się równie dobrze.



Kolejne 2 rzeczy to coś do włosów. Wybrałam szampon i odżywkę. Od początku jestem do nich nastawiona z dystansem, gdyż w internecie spotkałam się z bardzo różną opinią na ich temat. Jednak kosztowały śmieszne pieniądze, więc stwierdziłam, że wezmę i po prostu osobiście je przetestuję.



Wspominałam już, że uwielbiam kokos? :) Nie może go również zabraknąć w czasie kąpieli dlatego wybrałam kokosowy płyn. Coś mi się wydaje, że od tego nadmiaru kokosu w końcu nie wyjdę z łazienki.



Nadeszło lato kiedy to nawilżanie skóry jest szczególnie potrzebne. Jednak trzeba też pamiętać o jej gładkości. Z pomocą (miejmy nadzieję) przyjdzie mi ta pianka.



W czasie wakacji rzadko kiedy mam ochotę używać ciężkich i nachalnych perfum. W takiej sytuacji sięgam po mgiełkę o pięknym, letnim zapachu. Jak wiadomo ich nigdy za wiele dlatego w DM skusiła mnie ta buteleczka.



Przed chwilką była mgiełka, ale w mojej wakacyjnej kosmetyczce nie może zabraknąć dezodorantu. Osobiście jestem wielbicielką antyperspirantów w kulce. Jednak czasami lubię spryskać się sprayem. Ten ma piękny i w miarę intensywny zapach, a z czymś takim w Polsce dotychczas się nie spotkałam.



Zakupy w DM skłoniły mnie do przetestowania kilku produktów i oto kolejny. Wybrałam tonik do twarzy. Dotychczas używałam taniutkiego toniku ogórkowego z Ziaji. Ciekawe jak sprawdzi się w tym wydaniu niemiecka jakość. :)



To byłoby na tyle zakupowego szaleństwa w DM. Chyba wyszedł mi kolejny dość obszerny post. Czy ktoś wytrwał do końca? :D
Czy ktoś używał tych produktów? Polecacie coś konkretnego? Może chcecie, abym za jakiś czas napisała coś więcej o konkretnym produkcie?
Jak zawsze zachęcam do komentowania.
Miłego dnia, popołudnia, wieczoru. Do następnego! Bajo <3