środa, 9 listopada 2016

#4 "O nie! Moja ulubiona bluzka"

Cześć tu Amatorka!
Jeśli ktoś czytał mój jeden z ostatnich postów "O czym u Amatorki?" to możliwe, że pamięta o poruszonym tam temacie mody. Chyba nikogo tym nie zaskoczyłam patrząc na to kto jest autorem bloga - czyt. ja, Oliwia, dziewczyna, kobieta (pokierowałam się trochę stereotypami). Jak tam wspomniałam, uwielbiam modę i te wszelkie nowinki. Jeszcze gdy połączy się to z przerabianiem, nadawaniem drugiego życia zapomnianym ubraniom to powstanie idealne połączenie.

W tym poście akurat przychodzę do Was z serią "DIY". Nie będzie to nic wielkiego, a zresztą... za chwilkę przekonacie się sami.

Ostatnio zdarzyła się pewna niefortunna sytuacja. Mianowicie, byłam ubrana w jedną ze swoich ulubionych bluzek, ale chwila nieuwagi i... krach! Dziura na środku bluzki. Co teraz? Wybrać opcję szybkiego pożegnania się z bluzeczką czy lepiej rozbudzić kreatywność i wyczarować "coś z niczego"?
Jak na mnie przystało wybrałam opcję numer 2. Stąd też dzisiejszy post. Przedstawię pokrótce cóż to Amatorka wymyśliła, aby nie rozstawać się z czerwoną perełką z szafy. 

Tak miała się bluzka po niefortunnym zdarzeniu. Jak widać dość pokaźne przedarcie. 



Co potrzebujemy do przemiany "niczego" w "coś"?
* szablon wybranego wzoru
* niepotrzebną bluzkę w dowolnym kolorze i wzorze
* nożyczki
* szpilki (do łatwiejszego wycięcia szablonu)
* igłę i nici lub dla bardziej zaawansowanych maszynę do szycia


Przejdźmy do konkretów. 
1. Na początku wybrałam wzór, u mnie jest to akurat serce. Najlepiej aby szablon był mniej więcej wielkości kartki a4. 
2. Dokładnie wycięłam szablon i przypięłam do białej bluzki w celu odrysowania serca na materiale,
3. Następnie odpięłam szpilki i wycięłam z materiału wzór.


Punkt kulminacyjny...
4. Wzór przyszyłam do bluzki.
Można to zrobić ręcznie, ale ja posłużyłam się maszyną, Moim zdaniem wygląda to bardziej estetycznie.
Z brzegami wyciętego serca nic nie robiłam. Chciałam zostawić takie "surowe" wykończenie.

Kilka przeszyć i gotowe!
Nowa / stara bluzka ma drugie życie. Jak widać to bardzo prosty sposób na zakrycie defektu na ulubionej bluzce.



Dajcie znać czy któraś z Was skorzystała z tego prostego sposobu. 
Co sądzicie o przerabianiu ubrań? Może macie swoje ciekawe pomysły?
Piszcie w komentarzach!
Miłego dnia, popołudnia, wieczoru. Do następnego! Bajo <3